Gdy nie możemy przestać się objadać

Często formą rozładowania stresu jest podjadanie. Najczęściej dotyczy to różnych słodkich przekąsek. Nieraz też gdy pozornie stres mija, my zostajemy przy złych nawykach. Może to świadczyć o tym, że wbrew temu co nam się wydaje, przyczyna objadania się jeszcze nie minęła, a dopiero gdy ją znajdziemy, będziemy potrafili uporać się z tym problemem.

iclipart.com

iclipart.com

Takie napadowe objadanie się jest nazywane kompulsywnym, niekontrolowanym objadaniem się, które obniża napięcie nerwowe i stres, ale na bardzo krótko, ponieważ chwilę potem wywołuje u nas poczucie winy i kolejny stres związany z przybieraniem na wadze. Uzmysłowienie sobie przyczyny takiego stanu jest o tyle ważne, że tylko wtedy będziemy mogli znaleźć inne formy radzenia sobie z problemem niż objadanie się i „pocieszanie” się w ten sposób. Warto również próbować walczyć z napadowym objadaniem się, przygotowując dokładny jadłospis na każdy dzień, zaczynając od jednego tygodnia. Ważne, aby ściśle się go trzymać, a także prowadzić dzienniczek, w którym zapiszemy wszystko co zjemy w danym dniu. Posiłków nie należy jeść w biegu, w pośpiechu, podjadając w trakcie ich przyrządzania, tylko je celebrować, bo skupienie się na posiłku pozwoli uchronić się przed niekontrolowanym objadaniem się. Jeśli mamy zbyt dużo wolnego czasu, należy go zagospodarować, aby nie dojadać z nudów, gdy nie mamy czym zająć rąk. Pomocne będzie również unikanie zakupów ulubionych smakołyków, którym nie będziemy potrafili się oprzeć. A w sytuacji gdy bardzo będzie nam potrzebna przekąska, sięgnijmy po owoce.