Rozwód – nerwowy czy kulturalny

Rozwód to bolesne przeżycie dla większości par, których drogi własnie się rozchodzą. Związane z nim są skrajne emocje, a także dużo kwestii formalnych jak alimenty, podział majątku czy dowody zdrady. Kulturalny rozwód bez rozdrażnienia i obrzucania siebie nawzajem wyzwiskami to na prawdę rzadkość, bo najczęściej prędzej czy później którąś ze stron ponoszą nerwy.

iclipart.com

iclipart.com

Najczęściej rozwodzący się walczą o wysokość alimentów, podział majątku oraz prawo opieki nad dziećmi. Nierzadko zdarza się tak, że winnym za rozpad związku jest mężczyzna, który chce rozpocząć życie z nową partnerką, jednak nie jest przy tym skłonny dzielić się wypracowanym majątkiem z byłą żoną, a nawet własnymi dziećmi. Wynika to z tego, że uważają, że jeśli zarabiali w czasie trwania związku więcej, to również więcej majątku należy się właśnie im. Warto więc wiedzieć, że jeśli nie było podpisanej intercyzy, wówczas podziału majątku dokonuje się po równo, na pół. I nie ma tu znaczenia, że żona nie pracowała i zajmowała się domem i rodziną. Na nic nie zdają się też próby spieniężenia elementów majątku, bo jeśli jedna ze stron podstępem wyłudzi pełnomocnictwo, mogą czekać ją poważne kłopoty natury prawnej.

Ważną kwestią w postępowaniu rozwodowym jest powoływanie świadków oraz przedstawianie dowodów na rozpad związku. Często jedna ze stron, np. kobieta będąca ofiarą przemocy domowej, chce na świadka powołać własne dzieci. Jest to jednak możliwe tylko wówczas, gdy dziecko ma ukończone siedemnaście lat, ponieważ wówczas jest w stanie w miarę obiektywnie ocenić sytuację, a nie być obiektem manipulacji którejkolwiek ze stron. Można też sądowi dostarczyć dowody pochodzące z podsłuchu czy ukrytej kamery, ponieważ w polskim prawodawstwie nie ma zasady obowiązującej w USA, że dowody zdobyte w sposób nielegalny się nie liczą.