Jak utrzymać dietę podczas urlopu?

Przed sezonem urlopowym wiele kobiet odchudza się by zgubić zbędne kilogramy. Kilka tygodni ciężkiej pracy, godziny spędzone na siłowniach czy klubach fitness – wszystko po to, by pięknie prezentować się na wakacjach. Co jednak zrobić, aby nasze wysiłki podczas urlopu nie poszły na marne i by utrzymać swoją nową, zgrabną figurę?

3794162391_482e031413_zOgromny wybór jedzenia na wakacjach i częste, całodniowe wypady poza miejsce noclegu są często przyczyną niezdrowego żywienia się, co w ostateczności może spowodować ponowne nabranie kilku kilogramów. Z tego powodu warto przestrzegać kilku podstawowych zasad, które pomogą w utrzymaniu linii podczas urlopu.

  1. Jedzenie regularne (co 3-4 godziny) nie pozwoli na nadmierne odkładanie się tkanki tłuszczowej. Ponadto nikogo nie powinien zaskoczyć nagły głód w miejscu, gdzie znajdują się jedynie budki z fast-foodami.
  2. Podczas wyjścia z kurortu lub hotelu na dłużej warto zabierać ze sobą coś do jedzenia – najlepiej gdyby to była kanapka z warzywami lub przynajmniej batonik musli – dzięki temu łatwiej będzie uniknąć żywienia się w niezdrowych barach.
  3. Jeśli konieczne staje się zjedzenie obiadu w barze szybkiej obsługi, warto poprosić np. zamiast frytek ziemniaki z wody lub o mięso gotowane na parze, a nie smażone na grillu.
  4. Konieczne staje się także picie dużej ilości wody mineralnej niegazowanej. Warto przestrzegać się picia słodkich napoi, które nie dość, że nie ugaszają pragnienia to także posiadają dużą ilość kalorii. Ewentualnie można pokusić się o picie napojów izotonicznych bądź soków owocowych (ale uwaga – rozcieńczonych z wodą!).
  5. Dobrym pomysłem (choć dość rygorystycznym) jest wcześniejsze sprawdzenie, ile kalorii mają najczęściej spotykane fast foody na wakacjach, np. Porcja frytek (150 g) to aż 350 kcal, a gofry z bitą śmietaną i owocami – 550 kcal.
  6. Istotne staje się jednak to, by podczas każdej pokusy sięgnięcia po niezdrowe jedzenie warto po prostu przypomnieć sobie jak trudno było zgubić zbędne kilogramy.